czyli mój ulubiony deser z dzieciństwa:)

logo kogel mogel

Czemu taka nazwa?
Bo życie to niezły kogel-mogel, czyż nie?
Skoro więc KOGEL-MOGEL to blog o życiu, a ja na życie mam ogromy apetyt, to po prostu nie mogło być inaczej.

Piszę o tym, jak tym życiem się cieszyć i czerpać radość z każdego nowego dnia,
nawet, gdy wydaje się, że wszystko trafił szlag. Szczególnie wtedy.


Piszę o rzeczach, które mnie interesują, bawią, pasjonują, zaskakują, bolą, wkurzają lub po prostu zwróciły moją uwagę.
Piszę o codziennych radościach, wyzwaniach, marzeniach. O tym, że życie jest piękne.
I o tym, co akurat przyjdzie mi do głowy
Piszę dla ludzi z poczuciem humoru, dystansem do siebie i innych.
Dla ludzi z problemami i bez nich, o ile tacy są;)
Zbudowanych z krwi i kości, z nadwagą/niedowagą, w niedoczasie, zakochanych mniej lub bardziej szczęśliwie.
Dla tych, którzy nie uważają się za pępek świata i szanują świat, w którym żyją.
Dla tych, którzy nie lubią, gdy narzuca im się jedyny, słuszny punkt widzenia, ale potrafią słuchać.

Mała ściąga, czyli co gdzie znajdziesz:

Interesujące Cię wpisy możesz przeglądać korzystając z menu u góry strony.
W zakładce kogel mogel BLOG znajdziesz rozwijalną listę, a w niej podstrony z postami:

  • slow life po mojemu (mindfulness)
  • nieobojętne (o sprawach, które mnie poruszyły)

Opowieści różnej treści to szufladka dla opowiadań i ich fragmentów.

W zakładce gościnnie publikuję nowy cykl pod kaskiem między uszami : felietony gościnne Niedźwiedzia zakochanego w motocyklizmie. I w Maszy rzecz jasna;)) Gwoli ścisłości niedźwiedź zwie się Doyar i z niedźwiedziem nie ma nic wspólnego (poza cierpliwością do Maszy:))

Dla wygody wpisy możesz przeglądać według kategorii albo po prostu skorzystać z opcji wyszukiwania: lupka dostępna jest w prawym górnym rogu.