podusia od Mikołaja

– To najdziwniejsze święta w moim życiu – mama, budząc się z zamyślenia, odezwała się do taty. Patrzyła przez okno na zaśnieżony park. Wyglądał prześlicznie. Wszystkie gałązki, nawet te najmniejsze, pokryte były białym puchem. Ciepłe światło parkowych latarni sprawiło, że świat nabrał magicznego uroku.– Ważne, że jesteśmy wszyscy razem – …